Znani malarze rumuńscy - Corneliu Baba
Corneliu Baba (1906–1997) był przede wszystkim malarzem ludzkości. Poprzez swoje akty, portrety i sceny wiejskie Baba ukazywał człowieka jako istotę zarówno fizyczną, jak i moralną – ukształtowaną przez ziemię, obciążoną egzystencją, a jednocześnie pełną godności w swojej melancholii. Jego prace, od „Obiadu i odpoczynku na polu” po przejmujące serie „Harlekiny” i „Szalony król”, oddają napięcie między witalnością a rozpaczą, między maską a duszą pod nią. W każdym pociągnięciu pędzla Baba poszukiwał istoty ludzkiej prawdy – kruchej, uroczystej i głęboko żywej.


Corneliu Baba (1906-1997) był przede wszystkim malarzem człowieka. Dla Baby człowiek jest przede wszystkim istotą fizyczną, stąd długa ewolucja życia nadała mu giętkość, wdzięk i delikatność, ukazywane w aktach, a następnie specyficznie ludzką plastyczność kobiety śpiącej z rękami skrzyżowanymi nad głową. Baba często przedstawiał relacje międzyludzkie. Innym często podejmowanym przez Babę tematem są grupy chłopów lub robotników, pracujących lub odpoczywających. Niewielu rumuńskich malarzy wykazało się tak głęboką wiedzą na temat sposobu bycia, zachowania, grupowania się mieszkańców wsi, natury uczuć i głębokich myśli, które nimi rządzą.
Portret chłopa, na przykład, będzie somatycznym i moralnym modelem, wokół którego zbudowany zostanie cały wiejski świat i cała cywilizacja Ziemi w malarstwie Baby. Choć na indywidualnym portrecie chłop ten pojawia się dopiero w 1950 roku, w jednej z wielkich kompozycji artysty, w Obiadzie, zostaje wcielony jako postać już w 1942 roku.

Jego twarz, pozbawiona jakiegokolwiek aktywnego życia, jest świadectwem istnienia zawieszonego w nieodwracalnym smutku lub być może równie głębokiej rezygnacji. Co więcej, we wszystkich jego wiejskich scenach i kompozycjach: Przystanek (1949), Odpoczynek na polu (1954), Chłopi (1958), Sen (1962), Ziemia (1976), a także w szkicach przygotowawczych, dominującą nutą jest wspomnienie i melancholia.

Chociaż artysta nadaje tym kompozycjom pewien socjologiczny koloryt, wytworzony przez ludzkie doświadczenie, w które w równym stopniu wpisane są podziw i współczucie, ich istota jest bliższa mitycznej projekcji niż buntowi, przekleństwu czy potępieniu. Związek człowieka z ziemią, chłop postrzegany jako istota z pewną inwestyturą w szerokim zespole bytu, nadaje tym kompozycjom, poprzez artystyczną wizję i perspektywę moralną, szczyt aktów ceremonialnych i monumentalność niepowtarzalnych tworów natury.

Corneliu Baba doprowadza swój indywidualny portret na skraj grobu, tam, gdzie malarstwo i jego konwencje muszą zostać na nowo wynalezione. Równolegle z tym portretowaniem jednostki i gatunku, umiejscowionym gdzieś pomiędzy tymi skrajnościami, malarz również wytrwale eksperymentuje z portretowaniem społecznym. Modelem tego portretu nie jest już ktoś konkretny, o precyzyjnej tożsamości, ani ktoś, kto metonimicznie reprezentuje sam gatunek, lecz istota społeczna, człowiek zintegrowany ze zbiorowymi normami, zarówno w swojej indywidualnej wersji, jak i w wersji grupy, kategorii, a nawet klasy. Mnisi (1942), Portret chłopa (1950), Hutnicy (1960) itd.

Artysta często lubił przedstawiać samego siebie. Ale między świadomością człowieka a jego naturą, jego obraz samego siebie lub obraz, który ukształtował się w umysłach jego bliźnich, przekazany lub czasami narzucony przez nich, może stanąć między nim a nim. Autoportreciści często malowali tę maskę z pewnego rodzaju autoironiczną intencją, w której błyszczy część jasnej samoświadomości artysty. Autoportret staje się rodzajem źródła, archetypowym obrazem dla całego portretu. Pierwszym z nich jest samo źródło, czyli autoportret, z jego debiutem w 1922 roku rozciągającym się na przedział, którego górną granicą jest 1991. Drugi wariant jest pododdziałem, pochodną, ale o wyjątkowym zasięgu, mianowicie portretem z pewną tożsamością, w większości przypadków wielkich osobistości kulturalnych lub osób publicznych (Mihail Sadoveanu, Tudor Arghezi, George Enescu, Lucia Sturdza Bulandra, Maria Tanase, KH Zambaccian, Nicolae Tonitza, Mihail Sorbul itp.).

W bezpośrednim sąsiedztwie znajdują się portrety członków rodziny artysty – Żona artysty (1953 i 1982), szkice portretu jego ojca, Gh. Baba (ok. 1952) itd.), osób bliskich lub z kręgu znajomych (Portret młodej kobiety (Elena Hascke) - 1956; Portret (Maria Calleya) - 1982; Portret (Florica Holban) - 1983 itd.), lub anonimowy, ujawniający nośnik pewnych psychologii bez określonej tożsamości, ale generycznie identyfikowany jako ludzkie obecności o niepowtarzalnym statusie, ocalony przed amorficznością poprzez artystyczną konsekrację - Portret dziewczyny w różu (1957), Portret dziewczyny (1964), Dziewczyna z piórkiem (1970), Portret kobiety (1976), Hiszpanka (1976) itd. Ten typ zindywidualizowanego portretu będzie coraz bardziej odchodził od konkretnego modelu, od redukowalnego człowieka, starając się uchwycić byt moralny, pewien stosunek do życia w ogóle, a życia społecznego w szczególności.
Bezpośrednio wywodzący się ze wspomnianego już portretu, lecz podniesiony do rangi swoistej medytacji nad kondycją ludzką, jest wielki suita Arlekinów. Plastyczny temat z błyskotliwą karierą w malarstwie nowoczesnym, nawet jeśli tylko przypomnimy sobie zainteresowanie, jakie nadał mu Picasso, Arlekin daje Babie okazję do zmierzenia się z dwoma wielkimi problemami, które stale przecinają się w jego twórczości: plastycznym właściwym i moralnym. Jako plastyczny pretekst oferuje niewyczerpaną gamę chromatycznych ujęć, wariantów kompozycyjnych, połączenie statycznej, niemal hieratycznej paginacji, z najbardziej diabelskim dynamizmem manipulacji tonami i pociągnięciem pędzla. Z moralnego punktu widzenia, innymi słowy, jako przedmiot medytacji, reprezentuje absolutny model niejednoznaczności istnienia, współistnienia zabawy z dramatem i chwilowej radości z nieodwracalnym smutkiem. W jego bezpośrednim rodowodzie, oderwany od wszelkiej uroczystości i swobodnego widowiska, stoi ogromny cykl Szalonego Króla. Antonim Arlekina, reprezentuje drugą stronę człowieczeństwa, dramat i degradację.

Wymiar ludzki jest wszechobecny w aspektach jego sztuki. Portrety Corneliu Baby, pod pozytywnymi aspektami, uwzględniają funkcję maski i parodię. W związku z tym należy również zrozumieć powtarzające się w ikonograficznym repertuarze Baby elementy parodii – od tradycyjnego stroju arlekina po złożony kostium teatralny z reminiscencjami szekspirowskimi – a także konfiguracje fizjonomiczne o charakterze maski, czasami nawiązujące do Brueghela, a czasami ekspresjonistyczne.
Tagi
- artysta
- malarz
- Rumunia
- Korneliu Baba
